Dyskretna praca detektywa
Jeżeli zajrzymy do dowolnej encyklopedii (no dobra, wiki też może być), to ukaże się oczom naszym zbolałym definicja słowa "detektyw", która rzuci coś-niecoś światła na interesujący nas w tym momencie temat. Ponieważ my jako Stowarzyszenie, i ja osobiście jako Ja, gorąco propagujemy idee detektywistyczne w dzisiejszym konsumpcyjnym świecie, nie możemy my i ja, nie zachęcać do przeprowadzenia samodzielnego śledztwa, które wyjaśnić będzie miało na celu kim detektyw jest i jak jego praca jest dyskretna. Dlatego też zachęcamy my i zachęcam ja: zajrzyj do dowolnej encyklopedii (no dobra, wiki też może być) i się dowiedz!
Jeżeli już wiesz, bo sprawdziłeś i się dowiedziałeś, to czas na podsumowanie pewnych faktów i poszlak. Detektyw może być dwojaki:
- po pierwsze może być prywatny, dlatego też detektywem będziemy nazywać każdego człowieka (lub szympansa bonobo, lub delfina bo ponoć bardzo inteligentne to zwierzaki), który świadczy usługi detektywistyczne. Takim detektywem był przykładowo Sherlock Holmes lub Hercules Poirot.
- po drugie może być policyjny, czyli państwowy, czyli systemowy. Aby danego policmajstra nazwać detektywem musi być on utajniony, a zajmować się czynnościami śledczymi musi w sposób dyskretny. Takim detektywem był przykładowo porucznik Colombo lub porucznik Kojak.
Używając teraz potęrznego narzędzia dedukcji, można z pełną świadomością stwierdzić, że detektywa prywatnego można poznać po tym, że ma własne imię, a detektywa policmajstra po tym, że na imię ma zawsze porucznik. Słowem kluczem, który esencję i istotę detektywizmu oddaje w pełnej krasie, jest sformułowanie "wykonywać działalność śledczą w sposób dyskretny". Cóż znaczy dyskretny? Może przybliży to anegdotka: na pewnym znanym uniwersytecie, na kierunku matematyka obok przedmiotów o tak zawiłych nazwach jak algebra, analiza i astygmatyzm, był również przedmiot o nazwie matematyka dyskretna. Owa jej dyskretność polegała na tym, że nikt, ani studenci, ani wykładowcy, nie mieli zielonego pojęcia o co w niej chodzi. I o to właśnie chodzi w pracy detektywa - jest to robota dyskretna, więc nikt nie wie o co chodzi.
